Po Piekoszowie - wrażenia

h@brovnick
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwie 2015, 10:39

Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: h@brovnick » 05 cze 2017, 8:11

2h31min Fan, 4h43min Master - już same czasy zwycięzców pokazują przed jak wymagającym wyzwaniem stanęli wszyscy w Piekoszowie. Trasa wyznaczona przez GITa chyba na długo zostanie w pamięci. Pogoda też dołożyła swoją cegiełkę i wszyscy, którzy ukończyli swoje dystanse mogli być z siebie dumni na mecie. Brawo Wy !!!
Chciałbym napisać też Brawo Ja, ale jakaś cholerna kumulacja problemów technicznych przed 1 bufetem spowodowała, że byłem w stanie dojechać tylko do 2 bufetu i zrezygnować z dalszej jazdy. :( Zerwany łańcuch, wygięty hak oraz przerzutka, naprawiłem najlepiej jak umiałem ale i tak napęd żył swoim własnym życiem i nie pozwolił do końca delektować się trasą a z relacji kolegów, którzy ukończyli maraton bez takich przygód jak ja wiem, że było co jechać. Nie pozostaje nic innego jak solidnie przygotować sprzęt i siebie na następny termin 25.06 Kielce gdzie trasa powinna być równie dobra.
Na koniec podziękowania dla organizatorów za ułatwienie wejścia do 1 sektora. Tym razem obyło się bez kolejek i tłoku jak w Miedzianej Górze. 8-)

Pirx
Posty: 18
Rejestracja: 14 lut 2015, 16:29

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: Pirx » 06 cze 2017, 8:24

To teraz licytacja kto ile zaliczył ukąszeń komarów :) Ja mam ponad 30 (chyba dziabały mniej więcej według miejsca Open), w większości na ramionach, z tyłu nieco ponad łokciami. Akurat w tych miejscach bydlaków nie widać, a kiedy się kręci powoli na podjeździe, to nawet odgonić się nie ma jak. O dziwo niewiele mam na nogach, raptem 4 na łydkach, jedno na udzie z tyłu i dwa na pośladku, dziabnęły przez spodenki, sukinsyny :)

s_krzycho
Posty: 7
Rejestracja: 06 lut 2015, 11:09

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: s_krzycho » 06 cze 2017, 14:43

Trasa super! Komary i inne insekty dały się mocno we znaki ... nawet bardzo :evil: . Najważniejsza uwaga ... przejazd kolejowy ok. 3 km. Ludziska opanujcie emocje na przyszłość! Przepychanie się na siłę pod opuszczonymi szlabanami, to jakieś nieporozumienie. Przejazd pociągu pośpiesznego trwał może do kupy ze 3 minuty i bez problemu dojechaliśmy do końcówki grupy, która tak desperacko przedzierała się pod szlabanami. Po co tak ryzykować i doprowadzać do mega stresu dróżniczki? Oby to zachowanie nie "zemściło się" w jakiś sposób w przyszłym roku, jak ORG będzie rozmawiał z lokalnymi władzami o organizacji kolejnej edycji tego maratonu :roll:

perfectstrenger
Posty: 25
Rejestracja: 25 maja 2017, 20:47

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: perfectstrenger » 06 cze 2017, 15:37

pytałem ORG-ów przed zawodami, czy wszystko dograne z tym przejazdem. Tak, tak, oczywiście. Hmmm...

ludwik75@o2.pl
Posty: 2
Rejestracja: 29 sie 2016, 7:53

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: ludwik75@o2.pl » 06 cze 2017, 16:58

Prawda jest taka że powinna być wprowadzona neutralizacja może trzy minuty to nie dużo ale odrabianie tych trzech minut zemsciło sie w końcówce maratonu.Przechodzenie pod szlabanami uważam za naganne i takie osoby powinny zostać zdyskwalifikowane .

kantele
Posty: 61
Rejestracja: 16 lut 2015, 14:33

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: kantele » 06 cze 2017, 20:28

Najlepsza trasa ever! :D:D:D Jechałam na oparach ale dojechałam :) Fantastycznie!

cywil
Posty: 9
Rejestracja: 04 kwie 2017, 13:26

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: cywil » 06 cze 2017, 20:40

Mnie tam komary nie gryzły, widocznie za szybko jechałem z czołówką :), ale ten stres z przejazdem na długo utkwi mi w pamięci ... myślałem, że te 5 minut opóźnienia wystarczy aby nie było tak niebezpiecznej sytuacji :shock:

Co do trasy to bardzo fajna, ale przyznać się kto zjechał na FAN/Master tą kamienistą ścianę przed drugim bufetem ?, ja nie mogłem wyhamować i poszedłem lewą stroną, a tam było tak stromo, że prawie przeleciałem przez kierownicę na samym końcu, jak wpadłem w tą betonową rynnę ... ale doświadczenie mam, więc dałem radę ... licznik pokazał 42% pochyłości w tym miejscu !.

Dzięki też obsłudze tego bufetu (22 i 37km) za bardzo sprawne działanie i polanie wodą w ten niesamowity upał ;)

Krysia
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwie 2016, 22:03

Re: Po Piekoszowie - wrażenia

Postautor: Krysia » 07 cze 2017, 21:17

Trasa bardzo ciężka od końcówki pierwszej pętli gdzieś do połowy drugiej jechałam bardzo wolno. Rzeczywiście nie było łatwo, satysfakcja z ukończenia jest, chociaż chyba wolę tak do 6 godzin jechać no i gdybym miała wybierać, to nie kocham takich łąk, jak w końcówce. A na komary ciągle polowałam i nawet nie mam aż tak dużo ukąszeń. Podziwiam tych, którzy utrzymali równe mocne tempo na tej trasie. Bufety bardzo ratowały sytuację, dzięki za obsługę.


phpbb 3.1 themes

Wróć do „Sezon 2017”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości