Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: MTBiker » 23 kwie 2017, 20:37

Po Chęcinach i totalnej porażce organizatorów przyszły Daleszyce. I co?
I albo przypadek albo spięli poslady i jest/było zajebiście.
Trasa -bajka, zmodyfikowana co nieco, ale esencja trasy przetrwała w większości.
Organizacja - super sprawna, biuro zawodów z tego co widać nie było oblężone.
Ciasto z ręki mi wypadło, jak kilk chwil po przejechaniu mety dostałem wynik sms.

W mediach też jakby lepiej widać MTBcross - na YT zwłaszcza.

Tak trzymać, z tonu nie spuszczać. Jak będzie się budżet nie spinał, to wpisowe podnieść, bo trasy bajka.
I nie patrzeć, że nie przyjadą bo zawody dychę droższe. Na rower, gadzety, ciuchy się wydaje rocznie tysiące, to dychę wpisowego się wrzuci w koszty i nie będzie czuć w sumie.

mat230491
Posty: 20
Rejestracja: 03 kwie 2017, 15:38

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: mat230491 » 23 kwie 2017, 21:49

Dobrze że nie przeniesione zostały an 7 maja... Niby na trasie był armagedon pogodowy Śnieg, deszcz, Słońce, ale jakoś się tego nie odczuło. No i bagienka były fajne ;) film się renderuje ;)

kantele
Posty: 61
Rejestracja: 16 lut 2015, 14:33

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: kantele » 24 kwie 2017, 10:11

Zgadzam się, trasa jak zawsze bajkowa. Błota trochę za dużo jak na moją psychikę ale cóż, takie już życie MTBowca - raz jest błoto, innym razem go nie ma, taki lajf ;)
Kocham zjazd z Zamczyska, mam nadzieję, że on nigdy nie zniknie z Waszych tras! Jak już się wdrapię na Zamczysko to przed zjazdem zawsze odczuwam takie motylki w brzuchu jak przy pierwszym pocałunku :) Co roku zjeżdżam go szybciej i śmielej, jest ekstra!

Pogoda kompletnie zwariowana, co 5 minut co innego. Powiedziałabym, że był to "maraton czterech pór roku". Ze względu jednak na to, że większość trasy wiodła po lesie, pogoda zupełnie mi nie przeszkadzała, choć chyba żaden ubiór nie byłby odpowiedni (na słońcu pewnie z +15, a podczas ataku śniegu pewnie koło +2).

Cieszę się, że wszystko tym razem zagrało z wynikami i z smsami, że dekoracja była szybko i że (nie wiem jakim cudem) nie było ogromniastej kolejki do myjki.
Ahaaaa, jeszcze duży plus za posiłek regeneracyjny, było pyszne!
Pozdr. Marta

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: Słoń » 24 kwie 2017, 10:50

Daleszyce jak zwykle rewelacja a i błoto nie przekroczyło świętokrzyskich standardów ... może z wyjątkiem zjazdu z Włochów i zjazdu do mety ale cóż taki urok wiosny :) Szkoda tylko pętli Master ale ponoć zatonęli byśmy tam w błocie.
Bardzo duży plus dla Orgów za ogarnięcie pomiaru czasu ... SMS i wyniki na stronie jeszcze wieczorem :)

mat230491
Posty: 20
Rejestracja: 03 kwie 2017, 15:38

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: mat230491 » 24 kwie 2017, 11:04

Tylko mnie się wydaje że zjazd z zamczyska był łatwy? w tamtym roku było wszystko powymywane, woda porobiła po środku takie koryto do którego wszystkich zsuwało, schody za korzeniami. A wczoraj jakoś prosto było :D

pakulsia
Posty: 2
Rejestracja: 24 kwie 2017, 11:05

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: pakulsia » 24 kwie 2017, 11:06

Świetna trasa, jakby nie było błota, byłoby za łatwo i za przyjemnie ;)

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: Słoń » 24 kwie 2017, 12:39

O jakości trasy w Daleszycach niech świadczy fakt, że zwycięzca Open na Master był by na Cyklo w Jaśle w okolicach 30 miejsca, ze stratą prawie 30 min do zwycięzcy Giga :lol:

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: MTBiker » 24 kwie 2017, 13:28

Słoń pisze:O jakości trasy w Daleszycach niech świadczy fakt, że zwycięzca Open na Master był by na Cyklo w Jaśle w okolicach 30 miejsca, ze stratą prawie 30 min do zwycięzcy Giga :lol:

Tu nie ma co porównywać. Dla mnie o jakości sportowo-technicznej świadczy stosunek przewyższeń do długości trasy. Jeśli na jest to mniej niż 200m/10km to można powiedzieć że jest nie wymagający. Jak mamy 250/10km to trzeba powiedzieć, że jest wymagający. A jak jest 270-300m/10km to już jest zajebiście trudny.
Przedkłądając to na FANa by SLR który zazwyczaj ma "45"km
- do 800m są spoko, bez stresu
- 900-1100 - juz jest w głowie, że trochę trzeba nakręcić
- więcej niż 1150m - nogi mnie bolą od samego patrzenia na profil mapy.

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: Słoń » 24 kwie 2017, 13:40

Cyklo w Jaśle miało około 59km i 1100 w pionie ... czyli dystans podobny jak u nas a w górę 200m mniej. Mimo wszytko myślę, że te 200m nie robiły róznicy niemal 0.5h.

P.S. Moje porównanie Daleszyc do Jasła miało charakter żartu ;)

h@brovnick
Posty: 15
Rejestracja: 24 kwie 2015, 10:39

Re: Po Dlaeszycach -same pochwały i dobre rzeczy.

Postautor: h@brovnick » 24 kwie 2017, 19:31

Oj dały mi w tym roku Daleszyce popalić oj dały :| Takiej przeprawy błotnej na tej trasie nigdy wcześniej nie było. Pierwsze skojarzenia z przeszłości to Łączna i Łagów.... tam również taplania w błocie było pod dostatkiem. Ale nie myślcie, że marudzę czy żale wylewam. Takie jest świętokrzyskie mtb i takie trzeba brać na klatę 8-) Szkoda tylko, że nie było troszkę cieplej bo przy takich temperaturach nigdy dobrze mi się nie jeździ.

PS.Gorący żurek na mecie strzał w 10 !!! No i 5 stanowisk do mycia sprzętu, brawo Org !!!


phpbb 3.1 themes

Wróć do „Sezon 2017”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość