Po Chęcinach 2017

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: MTBiker » 05 kwie 2017, 5:41

mrc pisze:MTBIKER napisał:[
"Jak już mowa o PB, to nie można pominąc faktu, że w Masterze pozamiatał Truszczyński, pozamiatał z przewagą 8 minut na drugim. W PB tez zwycieżył, ale już z kilkusekundową, więc tam w czołówce aż takie ogórki znowu nie jeżdżą."

A jakby kolega Truszczynski pojechał na cyklokarpaty to by go pozamiatał Janowski (romet) bo on konczy minimum 30 min od 2-go a czołówka jest ta sama co w Checinach. Ciekaw jestem jak ci co tak sie spręzają tutaj wygladaliby np po giga w Kluszkowcach



Kolega Janowski powiadasz?? Dobry jest, nawet bardzo dobry.

Ciekawi mnie, że skoro jest takim kozakiem który dokłada każdemu po pół godziny to dlaczego nie jest reprezentantem Polski??

Jak popatrzysz na twarze własnie Janowskiego, Zamany, ś.p. Halupczoka, Jaskóły i kilku innych "znanych sportowców z osiągnięciami" to widzisz jakieś podobieństwo anatomiczne??

alek_m
Posty: 2
Rejestracja: 09 lut 2017, 7:38

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: alek_m » 05 kwie 2017, 6:13

Słoń pisze:Dokładnie ... rozdzielny start to właśnie był "sukces" Golonki :)


A końcem sukcesu olewanie uczestników i kasowanie nieprzychylnych postów na swoim forum, aż w końcu usunięcie całkowicie fora.

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Słoń » 05 kwie 2017, 7:18

alek_m pisze:
Słoń pisze:Dokładnie ... rozdzielny start to właśnie był "sukces" Golonki :)


A końcem sukcesu olewanie uczestników i kasowanie nieprzychylnych postów na swoim forum, aż w końcu usunięcie całkowicie fora.


... ale to nie ma ze sobą nic wspólnego, co innego zasady organizacyjne a co innego kultura osobista organizatora. Z drugiej strony jak patrzę na "chciejstwa" niektórych startujących to też bym chyba nie wytrzymał :D

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: MTBiker » 05 kwie 2017, 7:54

Słoń pisze:
alek_m pisze:
Słoń pisze:Dokładnie ... rozdzielny start to właśnie był "sukces" Golonki :)


A końcem sukcesu olewanie uczestników i kasowanie nieprzychylnych postów na swoim forum, aż w końcu usunięcie całkowicie fora.


... ale to nie ma ze sobą nic wspólnego, co innego zasady organizacyjne a co innego kultura osobista organizatora. Z drugiej strony jak patrzę na "chciejstwa" niektórych startujących to też bym chyba nie wytrzymał :D



A o jakich chciejstwach kolega pisze?? Bo ja uważam, że do tej pory jedyne czego chcemy to:
- prawidłowe oznakowanie trasy - ja nie narzekam
- rzetelne i sprawne podawanie wyników
- lepsza organizacja tras, tak żeby Master nie walczył z maruderami Fana, a Fan nie omijał jadącego przedszkola Family.
- dekoracje max 1,5h po przyjeździe czołówki open. Na dekory w K4 na Fanie to niech sobie zainnteresowane czekają. Można dekoracje robić na bieząco, wraz z pojawieniem się na mecie czołówki kategorii, tylko..... tylko trzeba miec sprzęt i poziom organizacyjny do tego.

A co do lepszej oprawy i bycia bardziej profi, to już wola i wybór włodarzy MTBCrossu - będzie lepszy produkt, lepiej go sprzedadzą. Ale żeby mieć lepszy produkt, trzeba zainwestować.
Ktoś pisał, że gminy nie chcą dorzucać się dużo do organizacji. OK gmina niech da swoje, a co za problem w gminie Skarżysko, przez której tereny przebiega np. Zagnańsk czy Bodzentyn i zagadać z Leszkiem Wojteczkiem, czy przy okazji własnie Zagnańska czy Bodzentyna nie rozegrać wyścigu o puchar w kolarstw górskim firmy WTÓR-POL?? Wtór-pol z podejściem Wojteczków (włascicieli) dołozy się na bank z 5000pln do organizacji. Przeciez sami finansują WTRÓ-POL Triathlon.
Podobny myk można zrobić w każdej gminie z każdą większą firmą. Tylko trzeba chcieć.
W Piekoszowie zrobić HochelCup, w Chęcinach - KKSMTrophy, w Daleszycach - Furmanek lub TES Elimiantor, w Pińczowie - Puchar Siniat, na Masłowie/Ciekotach - Sabat Krajno może się dorzuci do nagród.
Iść, gadać, próbować - sami nie przyjdą. Jak nie dadzą 5 czy 3 tysie do generalki, to niech chociaż będzie lotna premia z symboliczną nagrodą tych firm ;)
Można - można.

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Słoń » 05 kwie 2017, 8:27

MTBiker pisze:A o jakich chciejstwach kolega pisze?? Bo ja uważam, że do tej pory jedyne czego chcemy to:


Pisałem bardziej ogólnie na przestrzeni doświadczeń z kilku lat i kilku cykli ... pojawiały się głosy, braku ciasta, nie takich żeli, braku serwisu itp. W tym konkretnym przypadku ŚLR (Chęciny) to Kolega ma rację - wyniki, pomiar czasu to absolutna podstawa.
Co do otoczki wokół to sprawa Orga, chce niech walczy - będzie fajniej. Jak komuś na tym zależy to niech sam zdecyduje co go bardziej kręci, zaje... trasa i rywalizacja, czy oprawa jak dla profi. Mnie osobiście na oprawie nie zależy - liczy się przede wszystkim trasa. Oczekuję jednak, że jak się ścigam to Org zapewni mi właściwy pomiar czasu i wyniki na mecie.

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: MTBiker » 05 kwie 2017, 8:54

Słoń pisze:
MTBiker pisze:A o jakich chciejstwach kolega pisze?? Bo ja uważam, że do tej pory jedyne czego chcemy to:


Pisałem bardziej ogólnie na przestrzeni doświadczeń z kilku lat i kilku cykli ... pojawiały się głosy, braku ciasta, nie takich żeli, braku serwisu itp. W tym konkretnym przypadku ŚLR (Chęciny) to Kolega ma rację - wyniki, pomiar czasu to absolutna podstawa.
Co do otoczki wokół to sprawa Orga, chce niech walczy - będzie fajniej. Jak komuś na tym zależy to niech sam zdecyduje co go bardziej kręci, zaje... trasa i rywalizacja, czy oprawa jak dla profi. Mnie osobiście na oprawie nie zależy - liczy się przede wszystkim trasa. Oczekuję jednak, że jak się ścigam to Org zapewni mi właściwy pomiar czasu i wyniki na mecie.



No to jesteśmy tego samego zdania - pomiar czasu i wyniki, podstawa jak wszyscy mówią. I nie ważne czy ktoś się ściga o pudło czy też żeby wejsć do 200-etki. Po prostu ścigamy się ze sobą.

Brak serwisu - przydałby się, ale nie musi.
Brak ciasta - fanaberie. Ja by było, to dlaczego takie a nie inne.
Żele - a co za problem wziać swoje ;)

A co do oprawy i szeroko pojętego profesjonalizmu - bez tego Mazi & spółka nie mają co liczyć na pozyskanie np. sponsora strategicznego/tytularnego itp. Ciężko też o sponsorów poszczególnych imprez. Wyobraźmy sobie że taki np. wspomniany Leszek Wojteczek, własciciel firmy Wtórpol, maratończyk, pasjonat sportu który w niejednym biegu na świecie brał udział zdecydował się na sponsoring Chęcin2017. Już widzę jego minę jak stałby i obserwował ten wszechogarniający burdel i bałagan, kilkukrotnie przekładane dekoracje i zmiany wyników z które miałby jako prezes wręczać nagrody... To byłby pewnie jego pierwszy i ostatni raz.

escamillo
Posty: 2
Rejestracja: 05 lut 2015, 19:39

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: escamillo » 05 kwie 2017, 19:56

miałem trochę przerwy w ŚLR i szczerze powiedziawszy te minusy o których tu piszą niektórzy, jakby to była walka o międzyplanetarny puchar galaktyki, to mają swój urok, niektóre rzeczy się nie zmieniają :)

ważne że liga trwa, bo jak się wysypie kolejny organizator to prawie wszyscy mazowszanie będą oglądać MTB na pocztówkach
BIKE-TAXI.PL | KAMKOSPORT.PL | SPORTMANIA.COM.PL | BIKETIRES.PL

Seyboth
Posty: 20
Rejestracja: 25 cze 2015, 18:31

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Seyboth » 05 kwie 2017, 20:47

escamillo pisze:miałem trochę przerwy w ŚLR i szczerze powiedziawszy te minusy o których tu piszą niektórzy, jakby to była walka o międzyplanetarny puchar galaktyki, to mają swój urok, niektóre rzeczy się nie zmieniają :)

ważne że liga trwa, bo jak się wysypie kolejny organizator to prawie wszyscy mazowszanie będą oglądać MTB na pocztówkach


Na razie jest to walka z wiatrakami... oraz słupami (!) Słupami telegraficznymi. Przeczytałem kiedyś, że "słup telegraficzny nie pojmie nigdy idei telegrafu". Dziś już mało kto pamięta, co to był za telegraf - chyba, że poda to wzgórze kieleckie ;-)
A wracając do walki - sceneria przypomina czasem galaktykę - ale po apokalipsie - na pierwszy plan wychodzi często totalny chaos. Wiele praw i obserwacji opiera się na cykliczności - na upadku jednych i powstaniu w nieznośnej nicości innych...
Twarz wykrzywiona bólem, otwarte złamanie kości, głodne dziecko w Afryce, robaki "sprzątające" trupy w przyrodzie - wszystko ma swój urok, aż bywa obiektem np. artystów fotografików. Ale jakoś nikt tym "urokom" nie zazdrości. Mnie fascynują m.in. cmentarze, ich urok - ale się na nie na stałe nie spieszę. Niektóre rzeczy się nie zmieniają - ludzie też. Ale świat wciąż i jakby coraz szybciej posuwa się naprzód - kto stoi w miejscu - ten się cofa !!! (to chyba z "Alicji..."). Jeśli ktoś w regulaminie zapowie, że organizuje retro-maraton, to będzie to miało swój urok - gdy coś poniekąd tradycyjnie znów się zepsuje. Może nawet większość będzie się z rozrzewnieniem i zrozumieniem serdecznie uśmiechać...
A tymczasem - drogi coraz szersze, coraz lepsze, coraz dłuższe, mazowieckie pensje coraz wyższe - na wakacje już niektórzy jeżdżą wyłącznie za granicę - nie oceniam... Dojadą i w Karpaty. Chciałem zażartować, że liga, to nie piramida (...) nie musi być wieczna... Ale żarty bywają niebezpieczne, moje przeczucia za bardzo prawdziwe, a życie zbyt przekorne...

Kiedyś Kazik śpiewał:
"Miej świadomość
Przecież robić coś chcesz"

P.S. Wiec lepiej polecę uwadze:
http://www.radio.kielce.pl/pl/post-54071
Skrót to najdłuższa droga między dwoma punktami

kamik
Posty: 10
Rejestracja: 14 wrz 2016, 20:14

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: kamik » 05 kwie 2017, 21:26

Witam,

Po wyścigu pomyślałem że podzielę się zdaniem na temat trudności trasy FAMILY ;)

Technicznie nie była trudna, wymagała kondycji. Wydaje mi się że w FAMILY jeździ dużo osób, które przez zimę nie trenują, więc dawanie takiej trasy na sam początek, to moim zdaniem troszkę za dużo. Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie uważam że powinno być 150m pod górę. Rozumiem też, że wypadł termin październikowy i dlatego Chęciny musiały przeskoczyć na początek sezonu. Ale dlaczego trasa musiała mieć 100m więcej podjazdów niż ta z października 2016, kiedy wszyscy byli w szczytowej formie sezonu - tego już nie rozumiem :)

Nie chcę marudzić i wiem że nikt mnie do jazdy nie zmusza, ale jednak wyścig to wyścig i człowiek daje z siebie co ma, a mi bardzo brakło na trasie i zastanawiałem się czy się gdzieś nie położyć pod drzewkiem. A jakbym już nie wstał? ;)

Tak więc, do ew. przemyślenia na rok 2018. Gratuluję wszystkim, którzy przywieźli do Chęcin formę.

vireless
Posty: 3
Rejestracja: 05 kwie 2017, 7:17

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: vireless » 06 kwie 2017, 6:12

Dzień dobry wszystkim ja tylko tak nieśmiało chciałem dodać że 23.04 wypadku z mazovia i można było się pokusić o ściągnięcie trochę ludzi na daleszyce (pomimo że nazywani są lemingami czy gorzej) w ten sposób można by było pokazać że góry są na prawdę blisko z wawy.

Obawiam się że po tym zamieszaniu będzie ciężko wyrwać tych zwykłych riderów dzięki którym ślr mogłaby rozwijać się.


phpbb 3.1 themes

Wróć do „Sezon 2017”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość