Po Chęcinach 2017

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Słoń » 04 kwie 2017, 6:54

@Mazi
Zupełnie bez podlizywania ;) ... uważam, że jako GIT trasy projektujesz super.
Co do wykrzykników, to po przemyśleniu zgadzam się z Tobą, czasami mogą powodować większe zagrożenie. Choćby już ta przysłowiowa Stokówka, zupełnie inaczej mi się ją jechało na drugiej pętli nie czując oddechu kolejnych zawodników na plecach. W grupie chwila nieuwagi (heble ze strachu przed wykrzyknikami) i kraksa gotowa. Niestety przepaść obok robiła wrażenie i pewnie zjazd byłby inaczej odebrany bez niej :)

P.S. 1 Mam nadzieję, że w Daleszycach oszczędzisz nam zjazdu błotnistym strumykiem w wąwozie ... szkoda sprzętu :D

P.S. 2 Ale wyniki MUSZĄ być wcześniej :D

orzechori
Posty: 7
Rejestracja: 10 sie 2015, 9:49

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: orzechori » 04 kwie 2017, 7:29

Dobrze było. Osobiście technicznie jestem słaby. Ale wiem po co przyjeżdżam i czego się mogę spodziewać. Trasy są zajebiste. Dają dobry wpierdol :) Ale przy przepaści można by dać ostrzeżenie bo jakby ktoś by przestrzelił to na bank najwyższe noty za Auerbacha. Summa summarum jest w pytę i oby tak dalej. Pozdrawiam

vookie
Posty: 4
Rejestracja: 06 kwie 2015, 16:44

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: vookie » 04 kwie 2017, 7:38

Hej, po pierwsze dzieki Ratownikowi za odpowiedz. Zawsze dobrze poznac punkt widzenia drugiej strony.
Ratownik pisze: Nie wiem skąd masz informacje, że ratownicy ruszyli po 25 minutach od zgłoszenia... pierwszy telefon od Ciebie był o 12:56, zgłoszenie dotyczyło osoby, która się wywróciła i ma rozbitą głowę / zakrwawioną/ - więc nie informowałeś, że jest to błaha sprawa, a nawet jeśli to i tak ratownicy ruszają zaraz po wezwaniu. Z informacji uzyskanych od Ciebie wynikało, że jesteście na samym dole zjazdu... przez co ratownicy jadący skrótem Was minęli. Dziwne, że nie słyszałeś jadącego Quada... wielu zawodników nas widziało jak szukaliśmy miejsca.

12:56 było zgłoszenie, następny telefon był 13:18, slow dokladnych nie pamietam, ale dopytywaliscie o szczegoly gdzie jestesmy i po rozmowie zrelacjonowalem poszkodowanemu, że do nas ruszacie - takie odniosłem wrażenie. A quada słychać tam gdzie byliśmy nie było. Zapewniam że uważnie nasłuchiwaliśmy.

Ratownik pisze: Żenada była w tym, że nie wiedziałeś co minąłeś po drodze. Na pytania czy minąłeś przejazd przez asfalt i 2gi bufet początkowo negowałeś, dopiero gdy ktoś z mijających Cię zawodników uświadomił, że jednak minąłeś bufet i przejazd... a to w połączeniu z informacją, że jesteś na 17 km sugerowało, że albo się zgubiłeś, pomyliłeś trasy itp i niestety wydłużyło przybycie pomocy...a tak naprawdę wystarczyło przekazać, że minąłeś punkt kontrolny, widzisz piaskownię ( czy coś jak to tam napisałeś).

Asfaltów mijaliśmy na trasie przynajmniej 4 i tak jest na większości maratonów, więc nie jest to coś co w trakcie wyścigu łatwo zapamiętać. Z drugim bufetem rzeczywiście moja wina, nie korzystałem z niego i zapomniałem, że go minęliśmy prawie 7km wcześniej. O ile pamiętam sprawę wyjaśniliśmy (przy pomocy samego poszkodowanego) jeszcze w trakcie tej samej rozmowy telefonicznej, więc mam nadzieję, że nie opóźniło was to tak bardzo. Na pytanie o punkt kontrolny odpowiedziałem, że go mijałem, tak mogłem sam zgłosić, ale w pierwszej chwili to było dla mnie jasne, że na 17tym kilometrze jestem za punktem. Co do piaskowni, widziałem tylko jakieś kopce zza drzew i to raczej w oddali, więc nie zwróciłem na nie uwagi w pierwszej chwili. Tego, że jesteśmy tuż nad nią nie wiedziałem, bo nie znam okolicy, a widok w dół drzewa zasłaniały. Na następny raz wiem, że czekając trzeba odpalić Google Maps i oglądać co mamy dookoła.
Ratownik pisze: Skoro miałeś możliwość w ciągu dwóch minut zlokalizowanie dokładnie miejsca to zapewne miałeś także współrzędne miejsca wypadku - mogłeś je podać - było by szybciej.

Dwie minuty to było przy komputerze już po wyścigu. Nie wiem jak wygląda Wasza organizacja, ale mam nadzieję, że macie osobę, która na podstawie danych od uczestników określa współrzędne.

Ratownik pisze: Dziwi Cię fakt, że quad jechał prawie od początku trasy ?? weź pod uwagę, że w danym momencie mógł być na początku 2giej pętli Mastera i musiał jakoś do Was dojechać... niestety nie posiadamy możliwości teleportowania się z miejsca A do miejsca B a przydało by się to :) ...zespół ambulansu niestety z przyczyn terenowych nie miał możliwości do Was dojechania.

Nie dziwi mnie fakt, że jedziecie od początku trasy. Wiem, że jesteście w różnych miejscach w zależności od tego co się dzieje. Ale tekst "jedziemy od początku trasy, żeby was znaleźć" brzmi jak "kompletnie nie wiemy gdzie jesteście więc jedziemy całość".

Ratownik pisze: Reasumując proszę nie pisać, że nasza reakcja to żenada. Niejednokrotnie na podobnych imprezach zawodnicy na trasie czekają o wiele dłużej na pomoc bo organizator ma na mecie tylko jedną karetkę... gdzie obsługa nie ma pojęcia o trasie, a pan Czesio zza kółka przyjechał miło spędzić weekend a nie łazić po lesie. Weźmy pod uwagę, że jest to maraton TERENOWY i każdy zdaje sobie sprawę, że nie jedzie po asfalcie i niestety przybycie pomocy się wydłuża. Ratownicy robią wszytko by jak najszybciej i przede wszystkim BEZPIECZNIE dotrzeć do osoby poszkodowanej i potem w razie potrzeby BEZPIECZNIE ewakuować ją z trasy do ambulansu, który oczekuje w najbliższym miejscu gdzie może dojechać. Nie zawsze da się szybko jechać po trasie, bo nie tylko My tam jesteśmy, są przewężenia gdzie ledwo mieścimy się Quadem, są inni zawodnicy, gdzie nie zawsze mamy możliwość ich ominięcia ( WIELKIE DZIĘKUJĘ DLA WSZYSTKICH ZAWODNIKÓW, KTÓRZY ZJEŻDŻALI, SCHODZILI Z TRASY NA BOK BY NAS PRZEPUŚCIĆ NA PRZEWĘŻENIACH) a oni ustąpienia nam miejsca.

Jestem pewien, że działacie tak by być najszybciej na miejscu. Po prostu fakt, że jeździcie gdzieś po lesie i nie możecie nas odnaleźć gdy stoimy na trasie (chyba nieźle oznaczonej patrząc po ilości osób nas mijających) spowodował dużą irytację. A jeszcze jak zjechaliśmy na dół i trafiliśmy na Was, utrzymywaliście, że przejechaliście tym fragmentem trasy gdzie byliśmy. Zapewniam że między 12:56 a 13:56 nie przejechaliście. Dla potomności, byliśmy tam gdzie kółko i dużo śladu w miejscu, a spotkaliśmy się tam gdzie gwiazdka.
http://pasteboard.co/UQUXkGM.png

Ratownik pisze: Efekt końcowy jest taki, że poszkodowany po opatrzeniu na trasie, sam dojechał na metę gdzie udzielono mu dalszej pomocy.

Na szczęście uraz okazał się mniej poważny niż wyglądało to na początku. Usłyszałem dzikie krzyki bólu i zobaczyłem człowieka wstającego z krzaków i trzymającego się ręką za zakrwawiony oczodół. W chwili naszej pierwszej rozmowy byliśmy już przekonani że uraz jest powyżej oka, a potem na szczęście nic się nie pogarszało. W końcu zdecydował się pojechać dalej i to była dobra decyzja, bo trafiliśmy w bardziej charakterystyczne miejsce.

Pozdrawiam, życze mało pracy na maratonach i mam nadzieje, że nie będziemy musieli spotykać się "na służbie".

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: MTBiker » 04 kwie 2017, 8:03

ktone pisze:Dokładnie. Narzekajmy, a za rok zostanie nam Mazovia i Poland Bike..


Wierzysz, że gdyby MTBCross się wycofał z organizacji to nikt by nie "zagospodarował" ziemi Świętokrzyskiej??
Ja jestem przekonany, Zamana by wszedł i tak jak oprócz Mazovii organizuje Gwiazdę Południa/Północy, to tu by stworzył osobną serię "Świętokrzyskie Classics".
Kosztem częstotliwości oczywiście w Mazovii, ale i tak by to pogodził.

Może to by i na dobre wyszło.
Trasy byłyby na bank dobre, bo przecież o ile nie byłby "powielone" z Ligi, to na bank ktoś stąd by takie tracki strzelił, że tez by było co robić korbami.
Oprawa, nagrody, ORGANIZACJA - byłaby na wyższym, nie tak domowo-swojskim poziomie.

Pamiętam jak dwa lata temu był huk na forum, że PB wchodzi "na nasze trasy". Jest wolny rynek i konkurencja. Gdyby PB zdecydował się robić osobną ligę tylko tu - to MTBcsoss byłby pozamiatany.

Słoń
Posty: 68
Rejestracja: 11 lut 2015, 7:53

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Słoń » 04 kwie 2017, 8:18

@MTBiker
Kolego chyba nie wiesz o czym piszesz. Wierzysz w to, że jak Mazovia by weszła w świętokrzyskie to utrzymany zostałby poziom sportowy (trasy) ze ŚLR? Popatrz sobie na obecne trasy Mazovi umiejętności techniczne jej uczestników, połowa z nich by się w Chęcinach połamała. Po za tym klienci Mazovi to nie target na góry i takie dystanse ... równolegle z Chęcinami odbyła się Mazovia w Józefowie pod Warszawą liczba osób na GiGA i Mega była niższa niż lub zbliżona do Chęcin, za to liczba osób na FIT (czas zwycięzcy poniżej 1h) była wyższa niż na obu dłuższych dystansach. Klienci Zamany nie lubią się męczyć. Podobnie jest z PolandBike, robią dwa wyścigi tutaj, częściowo po trasach ŚLR ale "perełki" omijają a i dystanse krótsze.
Zobacz Golnka upadł i jakoś Beskidów nikt nie zagospodarował. BikeMaraton to wierny dolnemu Śląskowi a Cyklokarpaty nieśmiało wchodzą ale też jednak wiekszość wyścigów na wschodzie.

orzechori
Posty: 7
Rejestracja: 10 sie 2015, 9:49

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: orzechori » 04 kwie 2017, 8:29

Odnoszę wrażenie że niektórych to trzeba jeszcze w dupę pocałować za samo pojawienie się na starcie. Rozumiem i popieram konstruktywną krytykę, ale to już przypomina trajkotanie kwok na targu. Każdy ma swoje preferencje. Jeden lubi lekkie mizianie po płaskim inny lubi ostre napieprzenie i pierdzenie z kleksem ze strachu na zjazdach. Osobiście wole pierdzenie :) Kto miał uwagi to się wypowiedział, po co to jeszcze wałkować i się przepychać.

rssc
Posty: 6
Rejestracja: 03 kwie 2017, 19:36

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: rssc » 04 kwie 2017, 8:35

Słoń pisze:@MTBiker
Kolego chyba nie wiesz o czym piszesz. Wierzysz w to, że jak Mazovia by weszła w świętokrzyskie to utrzymany zostałby poziom sportowy (trasy) ze ŚLR? Popatrz sobie na obecne trasy Mazovi umiejętności techniczne jej uczestników, połowa z nich by się w Chęcinach połamała. Po za tym klienci Mazovi to nie target na góry i takie dystanse ... równolegle z Chęcinami odbyła się Mazovia w Józefowie pod Warszawą liczba osób na GiGA i Mega była niższa niż lub zbliżona do Chęcin, za to liczba osób na FIT (czas zwycięzcy poniżej 1h) była wyższa niż na obu dłuższych dystansach. Klienci Zamany nie lubią się męczyć. Podobnie jest z PolandBike, robią dwa wyścigi tutaj, częściowo po trasach ŚLR ale "perełki" omijają a i dystanse krótsze.
Zobacz Golnka upadł i jakoś Beskidów nikt nie zagospodarował. BikeMaraton to wierny dolnemu Śląskowi a Cyklokarpaty nieśmiało wchodzą ale też jednak wiekszość wyścigów na wschodzie.


Ustroń w tym roku bierze BikeAtelier Maraton. W Wyśle będzie Bikemaraton. Zamana robi etapówkę w okolicy Makowa Podhalańskiego i Zawoi, Cyklokarpaty podchodzą pod granicę województw śląskiego i małopolskiego. Jest też Trophy. Czyli Beskidy są zagospodarowane.

Są też ludzie, którzy chcą perełek, a nie szutrowych autostrad.

Nie porównuj krótkich dystansów na płaskich maratonach i na maratonach mtb. W Miękini pojedzie pewnie na mini więcej ludzi niż na wszystkich dystansach w Chęcinach. I czego to będzie dowodziło? Tylko tego, że ludzie z Wrocka, którzy lubią od czasu do czasu wybrać się na rower postanowią tym razem zrobić to z numerkiem na kierownicy.

MTBiker
Posty: 12
Rejestracja: 04 kwie 2017, 7:43

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: MTBiker » 04 kwie 2017, 8:57

Słoń pisze:@MTBiker
Kolego chyba nie wiesz o czym piszesz. Wierzysz w to, że jak Mazovia by weszła w świętokrzyskie to utrzymany zostałby poziom sportowy (trasy) ze ŚLR? Popatrz sobie na obecne trasy Mazovi umiejętności techniczne jej uczestników, połowa z nich by się w Chęcinach połamała. Po za tym klienci Mazovi to nie target na góry i takie dystanse ... równolegle z Chęcinami odbyła się Mazovia w Józefowie pod Warszawą liczba osób na GiGA i Mega była niższa niż lub zbliżona do Chęcin, za to liczba osób na FIT (czas zwycięzcy poniżej 1h) była wyższa niż na obu dłuższych dystansach. Klienci Zamany nie lubią się męczyć. Podobnie jest z PolandBike, robią dwa wyścigi tutaj, częściowo po trasach ŚLR ale "perełki" omijają a i dystanse krótsze.
Zobacz Golnka upadł i jakoś Beskidów nikt nie zagospodarował. BikeMaraton to wierny dolnemu Śląskowi a Cyklokarpaty nieśmiało wchodzą ale też jednak wiekszość wyścigów na wschodzie.



Tu nie chodzi o ściągnięcie zawodników jeżdżacyw W PB czy Mazovii ale o zorganizowanie osobnej serii na ziemi Świętokrzyskiej. Na http://www.gory.zamanagroup.pl/ nie jadą ludzie zza biurka ale lepsi (a co najmniej tak dobrzy) bikerzy od większości zawodników z SLR.
Gdyby wszedł na ten teren, to w pierwszym roku byłby dysonans, gdzie startować itp. Ale po roku już by było jasne kto lepiej sobie radzi w organizacji.

Poza tym jak się liga rozpadnie, to będzie idealny moment na zagospodarowanie sierot po SLR.

Pirx
Posty: 18
Rejestracja: 14 lut 2015, 16:29

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Pirx » 04 kwie 2017, 9:19

No, do zagospodarowania Beskidów to jeszcze dłuuugo nie, a później wcale ;) (żart)
Zamana z Langiem też przejęli Kraków od Grześka, ale na utrzymanie poziomu bym nie liczył. Kraków Zamany to była jakaś górska edycja, jedna z trudniejszych, u GG jedna z łatwiejszych (łatwiejszy był tylko Dolsk czy Inna Murowana Goślina). Bikeatelier, mam nadzieję, puści Ustroń po trasie GG z roku 2012 (dostali ode mnie mapę), choć od tej pory sporo się zmieniło, np. pomiędzy Kubalonką, a Stożkiem powstały szerokie szutrowe autostrady, co może rodzić pewną pokusę puszczenia trasy po nich.

ktone
Posty: 30
Rejestracja: 19 lut 2015, 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: ktone » 04 kwie 2017, 9:38

MTBiker pisze:
ktone pisze:Dokładnie. Narzekajmy, a za rok zostanie nam Mazovia i Poland Bike..


Wierzysz, że gdyby MTBCross się wycofał z organizacji to nikt by nie "zagospodarował" ziemi Świętokrzyskiej??
Ja jestem przekonany, Zamana by wszedł i tak jak oprócz Mazovii organizuje Gwiazdę Południa/Północy, to tu by stworzył osobną serię "Świętokrzyskie Classics".
Kosztem częstotliwości oczywiście w Mazovii, ale i tak by to pogodził.

Może to by i na dobre wyszło.
Trasy byłyby na bank dobre, bo przecież o ile nie byłby "powielone" z Ligi, to na bank ktoś stąd by takie tracki strzelił, że tez by było co robić korbami.
Oprawa, nagrody, ORGANIZACJA - byłaby na wyższym, nie tak domowo-swojskim poziomie.

Pamiętam jak dwa lata temu był huk na forum, że PB wchodzi "na nasze trasy". Jest wolny rynek i konkurencja. Gdyby PB zdecydował się robić osobną ligę tylko tu - to MTBcsoss byłby pozamiatany.


Jechałeś Nowiny wg Maziego? Albo Piekoszów?

Jechałeś Nowiny wg Poland Bike?

Nie widzisz różnicy?
Nie neguję Mazovii, ani innych cykli. Wszystkie są potrzebne. Dla mnie potrzebny jest cykl MTB Cross, ze świetnymi, wymagającymi trasami, ze smaczkami takimi jak Miedzianka czy zjazd przy ściance wspinaczkowej na Stokówce, nowe ścieżki w okolicach Jaskini Piekło. A że inne elementy szwankują? Nie jestem zawodowcem, nie jadę dla nagród, ale dla trasy, fajnej atmosfery wśród zawodników. Bardzo fajnie, że są inne cykle. Chciałbym np. żeby Czarek Zamana zrobił wyścig szosowy w okolicach Kielc/Bodzentyna/Łagowa - startuję na 100%. To jest nisza.
pozdrawiam !


phpbb 3.1 themes

Wróć do „Sezon 2017”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość