Po Chęcinach 2017

ktone
Posty: 30
Rejestracja: 19 lut 2015, 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: ktone » 03 kwie 2017, 20:00

Dokładnie. Narzekajmy, a za rok zostanie nam Mazovia i Poland Bike.. To co najważniejsze, czyli trasa, stoi na najwyższym poziomie. W innych kwestiach organizacyjnych są niedociągnięcia, owszem, ale lepiej podpowiedzieć, doradzić, a nie hejtować.

mat230491
Posty: 20
Rejestracja: 03 kwie 2017, 15:38

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: mat230491 » 03 kwie 2017, 20:02

Pirx pisze:Jeżdżę specjalnie na koronę kamieniołomu "Koparki" do Jaworzna, żeby sobie przejechać bardzo podobną ścieżką, dla frajdy. Podobną, choć mniej eksponowaną ścieżkę i niestety znacznie krótszą mam tuż koło domu, tyle że wpada się do wody w razie czego, po drodze obijając się o drzewa. Może dlatego uważam, że tam było dużo miejsca? Podtrzymuję opinię, że było tam dużo miejsca. Cóż miał niby org zrobić, balustradę zbudować? Jak widać MTB nie jest dla wszystkich, tak jak dla mnie np. szosa. Większe mam obawy jeżdżąc pomiędzy samochodami i będąc nagminnie wyprzedzany na gazetę, bo na szosie niestety znacznie więcej zależy od innych, niż ode mnie. W MTB za swoje błędy odpowiedzialność ponoszę ja. Dotyczy to również błędów złej oceny terenu i złej oceny własnych możliwości. Taki sport.


Jak już gdzieś wyżej napisałem, taki odcinek nie powinien się pojawić więc po co mi piszesz o jakiś balustradach. Jeżdżę w ŚŁR od 4 chyba już lat i nigdy takiego czegoś nie było. MTB nie jest dla mnie bo ganie orga za ten kawałek? Myślisz że ja myślę tylko o sobie? liga jest amatorska, jedzie każdy kto ma ochotę, czy umie, czy też nie.

rssc
Posty: 6
Rejestracja: 03 kwie 2017, 19:36

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: rssc » 03 kwie 2017, 20:06

smiechu007 pisze:
rssc pisze:Trasa super, ale jak widzę co się dzieje na forum, to przypomina się najgorszy okres forum Golonkowego MTBMarathonu. Kasowanie postów, olewanie uczestników (czyli tak naprawdę własnych klientów), zero skruchy.
Życzę organizatorom żeby ich cykl nie skończył jak cykl Pana Golonki.


Nie jestem organizatorem, ani ich nie bronię, ale jak czytam część komentarzy to też bym je pokasował a na część "szkoda strzępić ryja" jak powiedział jeden "wieszcz".
Goście przyjeżdżają na imprezę amatorską za kilkadziesiąt złotych a oczekują na 5***** Hotel ze Spa.

A gdzie najważniejsze czyli zabawa ??


Widzisz na stronie regulamin? On obowiązuje obie strony. Ja się do czegoś zobowiązałem i organizator też. Ja swoje zobowiązanie wykonałem. Organizator ... no właśnie.
Tak jak pisałem dostałem trasę i to jedną z najlepszych jakie widziałem, ale u Golonki było to samo. Świetne trasy i nic więcej. Dlatego posłużyłem się analogią.
Natomiast kasowanie postów i całkowity brak odzewu to nie jest kwestia regulaminowa, tylko przyjętych norm społecznych.

PS. Zabawę mam mieć w trakcie zawodów i po przekroczeniu mety też.

Premo
Posty: 3
Rejestracja: 29 cze 2015, 9:40

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Premo » 03 kwie 2017, 20:33

mat230491 pisze:Panie Maziejuk. Jakie to dorosłe usuwać posty i moje konto.

Niektórzy chyba tu nieogarnianą o co chodzi.

dokładnie pół metra od tego zbocza jechaliście.
https://iv.pl/images/05261758800613649447.jpg

Tu nie chodzi nawet że to był zjazd. mnie nie interesuje że ktoś rowerem bez amortyzatorów zjechał. Ludzie przecież jakby ktoś z tego spadł.... ( to nie złamiesz ręki czy nogi, bach i cie nie ma ) trasa w tym miejscu to nieporozumienie !


Dla mnie trasa była super, podobnie jak wszystkie ostatnich kilku latach, ale z tej skarpy wolałbym nie spaść :). Patrzyłem przed siebie, nie w dół, więc nie zwróciłem uwagi, ale zgadzam się z uwagami przedmówcy o niepotrzebnym ryzyku.

dominikzz
Posty: 3
Rejestracja: 03 kwie 2017, 15:49

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: dominikzz » 03 kwie 2017, 20:57

trasa Masters rewelacja!
Umierałem strasznie na końcówce tak mnie przeczołgało, były trudne techniczne zjazdy i podjazdy, niemal jak na Trophy.
W efekcie to się robi (NIE)powszechna amatorska (prosta) impreza, ale taki chyba jest cel Orgów. Biorąc pod uwagę niektóre zjazdy to są one totalnie poza skalą trudności imprez takich jak Poland Bike czy Mazovia :), ale to właśnie dlatego tu się z taką niezdrową przyjemnością pojawiamy :)

jak ktoś chciał spróbować jazdy "w górach" to Chęciny 10/10, bravo dla GIT

Seyboth
Posty: 20
Rejestracja: 25 cze 2015, 18:31

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Seyboth » 03 kwie 2017, 21:29

Premo pisze:
mat230491 pisze:Panie Maziejuk. Jakie to dorosłe usuwać posty i moje konto.

Niektórzy chyba tu nieogarnianą o co chodzi.

dokładnie pół metra od tego zbocza jechaliście.
https://iv.pl/images/05261758800613649447.jpg

Tu nie chodzi nawet że to był zjazd. mnie nie interesuje że ktoś rowerem bez amortyzatorów zjechał. Ludzie przecież jakby ktoś z tego spadł.... ( to nie złamiesz ręki czy nogi, bach i cie nie ma ) trasa w tym miejscu to nieporozumienie !


Dla mnie trasa była super, podobnie jak wszystkie ostatnich kilku latach, ale z tej skarpy wolałbym nie spaść :). Patrzyłem przed siebie, nie w dół, więc nie zwróciłem uwagi, ale zgadzam się z uwagami przedmówcy o niepotrzebnym ryzyku.



Mam wrażenie, ze osobom krytykującym i wskazującym błędy, niedociągnięcia czy niedoskonałości bardziej zależy na Lidze i innych, często słabszych technicznie i wydolnościowo uczestnikach niż tym chwalącym w stylu "a mnie nic nie przeszkadzało", "a niech maruderzy jadą gdzie indziej" i tak dalej w ten deseń. Przekonany jestem o krótkowzroczności tych drugich - też obawiałbym się końca jak u Golonki właśnie.
Pisanie, że brak wykrzyknika nie zmusza, by jechać dalej jest w mojej ocenie pójściem bardziej ryzykowną drogą niż ta sfilmowana nad kamieniołomem - jest lekceważeniem głosu rozsądku i troski innych, w tym przypadku równocześnie swoich klientów. Dodam na marginesie, że nie chodzi o mnie - ja wszystko zjechałem i wjechałem i bardzo lubię te techniczne ścieżki z "dreszczykiem". Uważam jednak, że przed niebezpiecznymi zjazdami powinny być wykrzykniki (lub przynajmniej strzałki skierowane w dół) - jak dawniej bywało zawsze, wzdłuż słynnej krawędzi kamieniołomu powinna być taśma (na wysokości utrudniającej zaplątanie się czy to w pedały czy w kierownicę), a gałęzie na tamtym odcinku można było delikatnie podciąć (wersja dla ekologów: podwiązać), aby ścieżkę uczynić szerszą - w miarę możliwości. Miejsca wyjątkowo niebezpieczne powinny być oznaczane również na mapie !
Podsumowując: w interesie Organizatora wydaje się być minimalizowanie ZBĘDNEGO ryzyka i PRZEWIDYWANIE pewnych sytuacji w granicach logiki i rozsądku. Prosiłbym o spokojne przemyślenie powyższego i poniższego oraz ograniczenie infantylnych komentarzy do zera - typu gdybanie, że zaraz komuś coś się wyda i zachce, itp.
Wszystko jest dobrze, dopóki nic naprawdę poważnego się nie stanie.
Zauważyłem też, że trasa wiodła tuż pod tablicą "Ścinka drzew - zakaz wstępu". Pominąwszy jakieś ryzyko ogólne czy finansowe (standardowo grzywna do 500zł), to nie wiem czy w razie wypadku nie byłoby problemu z działaniem ubezpieczenia - jeśli ktoś odpowiednie by posiadał. Chodzi mi o pewną perspektywę, pewną nonszalancję i wszystkiego konsekwencje - ostatecznie zapisami regulaminu "przerzucone" na Uczestników. Pamiętacie wypadek "u Golonki" zawodnika z samochodem wpuszczonym wyjątkowo przez policję na trasę maratonu ?
Na koniec dodam jeszcze pewne wpadki organizacyjno-PR-owe:
- źle zaznaczone na mapie położenie biura zawodów,
- brak odpowiedzi Organizatorów na pytania o miejsca parkingowe,
- brak wystarczającej ilości czipów,
- brak ratowników (przedstawicieli Organizatora / wolontariuszy) w terenie - u podnóża najbardziej niebezpiecznych zjazdów - jak kiedyś !
- za trudna pętla Family albo brak łatwej, czwartej pętli dla dzieci i początkujących.

Może dużo tych minusów, uwag i zastrzeżeń, ale widzę, że wielu Zawodników chciałoby jeździć w tej Lidze, dobrze jej życzy i krytykuje konstruktywnie. Jest również wiele jej zalet - wymienionych także w tym wątku. Jest potencjał i wspaniałe trasy na świętokrzyskiej ziemi, jest pewna kameralność startów i życzliwość Uczestników. Życzę pozytywnych refleksji, dobrych efektów ciężkiej pracy, wsłuchania się w sensowne głosy, poprawy niedociągnięć i wielu chwil radości w nowym cyklu.
Skrót to najdłuższa droga między dwoma punktami

kar_gor
Posty: 6
Rejestracja: 03 kwie 2017, 4:57

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: kar_gor » 04 kwie 2017, 6:35

Napisałem już pochwalny komentarz o świetnej trasie i obsłudze. Ale wyniki powinniście publikować tego samego dnia, a nie po ponad dobie.

BIG MAZI
Posty: 39
Rejestracja: 02 lut 2015, 17:30

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: BIG MAZI » 04 kwie 2017, 6:41

Jeszcze w kwestii wykrzykników.
Sytuacja z bodajże 2009 roku z mazovi, gdzieś na Mazurach. Lekki zjazd,na nim hopka i wykrzyknik.Gość przede mną daje po heblach, staje prawie w miejscu.
Wymijam go w ostatniej chwili,a hopkę przeskakuję na pełnej prędkości.
Uważam że często w takich miejscach wykrzykniki są większym zagrożeniem niż trasa.
W tym miejscu (zjazd z góry "Stokówka") ewentualne niebezpieczeństwo było na tyle widoczne że każdy kto nie był pewny swych możliwości mógł spokojnie wyhamować.
Widok wykrzykników mógł spowodować sytuację jak ta z mazovi i to byłoby naprawdę niebezpieczne.
I zapraszam do Daleszyc, tu będą miejsca gdzie wykrzykniki będą konieczne i będę je pokonywał raczej na rowerze z amortyzacją.
Góry Świętokrzyskie to jednak GÓRY, a skrót MTB, to Górski Rower nie tylko terenowy. Nie potrafię robić tras jak niektóre cykle które robią "kultową" trasę w Nowinach.
O dzieciach i króciutkiej trasie pomyślę. Lecz nie wszędzie są tereny by taką trasę wytyczyć.
Wstępnie pomyślimy o Piekoszowie, i pewnie jeszcze ze trzy cztery miejscówki się znajdą.
Co złego to nie my i myślę że na każdym następnym maratonie nie będzie powodów do narzekania nawet dla największych malkontentów.

Bogdan Maziejuk czyli GIT-Mazi (Główny Inżynier Tras)
Im ciężej tym przyjemniej

smiechu007
Posty: 19
Rejestracja: 18 maja 2015, 19:27

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: smiechu007 » 04 kwie 2017, 6:48

Proszę się nie przejmować tymi komentarzami. Trasy są zajebiste :-).

W końcu mamy tu Góry Świętokrzyskie czy Depresję Świętokrzyską :-).

Jak będziemy chcieli sobie pojeździć po płaskim to zorganizujemy sobie wyjazd na jakąś Mazovię.

kantele
Posty: 61
Rejestracja: 16 lut 2015, 14:33

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: kantele » 04 kwie 2017, 6:49

Mój wpis gdzieś zniknął więc napiszę jeszcze raz, zapewne inaczej bo tamtego nie odtworzę.

Trasa, jak zwykle, wspaniała, choć na początek sezonu zdecydowanie zbyt trudna. Ujechałam się straszliwie. Nie pamiętam kiedy ostatnio tyle się napchałam roweru. Dwa strome podejścia (bo nie można tego nazwać podjazdami) to przegięcie, ostatecznie chyba chodzi o przejechanie trasy rowerem a nie o wspinaczkę skałkową z nim.
Ścieżka nad urwiskiem super, ale wyobrażam sobie, że mogła stwarzać problemy osobom np. z lękiem wysokości no i przy brawurowym stylu w jakim niektórzy jeżdżą, o wypadek tam było nietrudno.
Wykrzykników zabrakło mi przed niewielkim drzewkiem leżącym w poprzek szybkiego singlowego zjazdu.
Końcówka była kozacka, ostatnie zjazdy fantastyczne. Zabrakło mi jednak kilku fajnych miejsc z poprzednich chęcińskich edycji (no, ale coś za coś), mam nadzieję, że pojawią się one na którymś maratonie w tym roku.

Problem z wynikami zaczyna być nieco irytujący. Ja zawsze mam pewną nadzieję na "pudło" (choć zeszły sezon mi akurat nie poszedł) więc czekałam, a powinnam była szybko jechać do domu, z pewnych względów. SMSa nie dostałam, choć panowie w namiocie pomiaru czasu zapewniali, że "właśnie wysyłają" (chwilę przed dekoracją family). Gdyby wszystko działało sprawnie to mogłabym nie czekać na dekorację (bo pudła nie było), pojechać i odebrać synka od dziadków o ludzkiej porze, bez stresu.
W zeszłym sezonie chyba wszystko w miarę dobrze działało, czemu teraz nagle znów się "spsiło"?

A, no i jeszcze zaskakująca koleja do odbioru opłaconych numerów - czyżby nagle wszyscy rzucili się płacić przelewem? W szoku jestem... chyba Org nie przewidział tak dużej frekwencji ;)

Korzystając z okazji chciałam jeszcze przeprosić panią w różowej koszulce z family, którą wyprzedziłam na zjeździe chyba przed podjazdem na zamek. Jechałam bardzo szybko, krzyknęłam "lewa" chyba trochę za późno i, sądząc po okrzyku, mocno wystraszyłam tę panią przejeżdżając obok.

Pozdrawiam, Marta


phpbb 3.1 themes

Wróć do „Sezon 2017”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość