Po Chęcinach 2017

Pirx
Posty: 18
Rejestracja: 14 lut 2015, 16:29

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Pirx » 03 kwie 2017, 6:35

g0sc pisze:To faktycznie było mega zaniedbanie, sam się zastanawiałem co by było gdyby... trochę taśmy wzdłuż by wystarczyło.

Chyba po to, żeby zaczepić o nią kierownicą i dopiero wtedy się wyp... Widocznie nigdy Cię taka tasma nie złapała za kierę albo za rękę.
Ja dopiero z lektury forum dowiedziałem się, że było tam niebezpiecznie :o i że w ogóle była jakaś ściana czy inna przepaść :o
To jest MTB i cała frajda polega na tym, żeby było troszkę dreszczyku. Interpretacja bezpiecznie/niebezpiecznie zależy tylko o naszych umiejętności. Dwa złamania, jakie miałem podczas jazdy na rowerze miały miejsce na asfalcie. Jedno z mojej winy, drugie z winy tzw. asfaltowych ścigantów, nie umiejących jeździć w peletonie, docinających zakręty i nie trzymających swojego toru jazdy, po czym zdychających na pierwszej górce.
KGal_13 pisze:Natomiast co do oznaczenia trasy. Ja ani nikt inny z kim jechałem nie narzekał na oznakowanie. Nikt się nie pogubił (dystans FAN), więc nie wiem skąd ten problem z oznaczeniem.

Ja również nie narzekam, jak rzadko nie miałem cienia podejrzeń, że źle jadę. Może dlatego, że nie jadę aż tak szybko jak ścisła czołówka, tylko troszkę wolniej. Dużą część trasy
przemierzam sam - lepsi szybko mnie zostawiają i są dalego przede mną, gorsi daleko za mną. Zdarzało się zgubić drogę gdy jechałem za kimś bezmyślnie, więc zmieniłem podejście i polegam tylko na sobie.
KGal_13 pisze:Jak pamiętam to problem z oznakowaniem zawsze istniał na różnych zawodach a powodem byli dowcipni ludzie którzy celowo przestawiali strzałki...i żadnej winy

organizatora tu nie było. Zastanawiam się jednak kto odpowiadał za oznaczenie niebezpiecznych miejsc i czy organizator sprawdził to oznaczenie czy też zaufał oznaczającym.

Obojętnie, czy znaczył Mazi osobiście, czy ktoś inny, za oznaczenie trasy tak czy owak odpowiada Org.
ir3n3usz pisze:Trasa maratonu super, kilka trudnych fragmentów. To jest przecież PURE MTB za które kochamy MTBCrossMaraton. A jeśli komuś się to nie podoba, to niech kupi sobie piwo i obejrzy Familiadę w domu. Oznakowanie trasy jak zawsze świetne. Nie mogę się doczekać Daleszyc! :) Chęciny miały 45km dzisiaj i 1250m przewyższenia. Pomiar z dwóch Garminów

Dosadnie powiedziane, ale zasadniczo się zgadzam. Moje Mio pokazało 45,93km ale tylko 931m przewyższenia.
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2017, 6:40 przez Pirx, łącznie zmieniany 3 razy.

vookie
Posty: 4
Rejestracja: 06 kwie 2015, 16:44

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: vookie » 03 kwie 2017, 6:37

Cześć,

nie wiem jak na trasie Fan, ale na trasie Family ok 17 km tuż przed zjazdem do piaskarni, czy co tam było, prosiło się o wykrzykniki. Równy szybki zjazd, na którym niektórzy mieli bardzo duże prędkości robił zakręt w lewo o 90 stopni i wpadał w wąwóz, gdzie dało się jechać tylko lewym lub prawym skrajem. Końcówka Family zaliczyła tam sporo wywrotek a część szła, co powodowało że blokowali zawodników Fun. Tam też przydałyby się wykrzykniki żeby uważać. Ja stałem tam godzinę i widziałem kilkanaście wywrotek.
A jeśli chodzi o stanie godzinę to służby ratunkowe dały nieźle d... w tej sytuacji. Nie mam problemu z tym że ruszyli po 25 minutach od telefonu, bo zgłosiłem, że sytuacja nie jest krytyczna, więc mogli mieć ważniejsze przypadki. Ale jak już ruszyli to przez 35 minut nas szukali niby na trasie i nie mogli trasy odnaleźć. W końcu delikwent zdecydował że zjeżdżamy powoli i dotarliśmy na dół do piaskarni i tam spotkaliśmy quada z ratownikami, którzy mówili że tym kawałkiem trasy gdzie my byliśmy przejechaliśmy. Nie wiem gdzie oni jechali bo nawet słychać quada nie było. Już nie mówiąc o tekstach "jedziemy prawie od początku trasy żeby was znaleźć" gdy zgłosiłem że jesteśmy na 17km trasy Family i mając ślad byłem w stanie w ciągu 2 minut zlokalizować naszą pozycję z dokładnością do 500m mając tylko te dane. Żenada.
Jeśli chodzi o oznakowanie i wyniki to nie wypowiem się. Przez większość trasy miałem wrażenie że trasa jest oznakowana aż za dobrze, tyle tych strzałek było. Trochę za miejscem wypadku kolegi miałem szczęście bo ktoś z zawodników stał i informował że Family prosto a Fun w prawo, bo strzałki Family były zerwane i leżały na ziemi. No i na koniec trochę przed zamkiem chwilę się zastanawiałem czy w lewo czy w prawo bo dużo taśm było, ale zobaczyłem po prawej dalej strzałki to było jasne gdzie jechać. Gorzej z wynikami, bo ani SMS nie dostałem ani nie mam wyników w swoim panelu zawodnika. Ktoś wie gdzie znaleźć listę z pełnymi wynikami, jakiegokolwiek pochodzenia one by nie były?
No i szkoda, że taki ferment się zrobił. Miejmy nadzieję, że wyjaśni się wszystko, bo zawsze uważałem że to jedne z przyjemniej zorganizowanych maratonów.
Edit:
A i jeszcze jedno. Słyszałem na trasie i po wyścigu że Family było za trudne. Było sporo podjazdów, druga część pewnie z buta dla dalszej części stawki. Było kilka trudniejszych zjazdów, ale wg mnie nie było żadnego hardcore. Cóż maraton MTB to nie wycieczka, musi być trochę ciężko.

wezu
Posty: 6
Rejestracja: 29 cze 2016, 7:23

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: wezu » 03 kwie 2017, 7:57

Wielkie dzięki dla służb ratowniczych. Pechowy start ale szybka obsługa :) medyczna.

BIG MAZI
Posty: 39
Rejestracja: 02 lut 2015, 17:30

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: BIG MAZI » 03 kwie 2017, 8:09

W kwestii braku wykrzykników. Nigdy nie zaliczałem siebie do super zjazdowców. Gościu pod sześćdziesiątkę, z brzuszkiem i prawie 100kg żywej wagi, przejechał tą trasę na sztywnym rowerze (przód także) i nie miałem najmniejszych problemów z żadnym zjazdem. Nawet z tym na "Stokowej", dlatego też nie uważałem by wykrzykniki były konieczne.
Widocznie się myliłem. Lecz jeżeli ktoś uważał że zjazd jest dla niego za trudny, to brak wykrzyknika nie zmusza go do dalszej jazdy.
Im ciężej tym przyjemniej

adriansocho
Posty: 65
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:39

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: adriansocho » 03 kwie 2017, 8:29

MAZI dokładnie tak jak piszesz. Jeśli "najcięższe" zjazdy by były oznaczone wykrzyknikami, to prędzej czy później trafiłby się ktoś, komu by nie pasowało, że jakiś dla niego za trudny zjazd nie był oznaczony wykrzyknikiem.

Co do marudzenia - na około 30 km trasy FAN, na normalnym zjeździe stała sobie para osób, tyle że jedno z nich blokowało lewą nitkę, drugie prawą, stali w odstępie około trzech metrów. Trzeba było ich mijać zygzakiem. Bardzo proszę takie osoby, aby następnym razem stały sobie gdzieś indziej, najlepiej poza trasą. A jeśli już muszą na trasie, to najlepiej po tej samej stronie.
Adrian Socho
Drużyna MyBike.pl Blog drużyny

bipol
Posty: 1
Rejestracja: 03 kwie 2017, 11:25

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: bipol » 03 kwie 2017, 11:31

Ja problemów na trasie nie miałem. Oznaczenia dobre, trasa fajna. Jedyny minus to wyniki.
Czytając komentarz o czasie reakcji ratowników, nie wierze. W tamtym roku sam mialem okazje korzystac i karetka była max 15 minut po telefonie a widzialem ze ta sama ekipa byla.

uraz
Posty: 1
Rejestracja: 03 kwie 2017, 12:21

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: uraz » 03 kwie 2017, 12:39

BIG MAZI pisze:W kwestii braku wykrzykników. Nigdy nie zaliczałem siebie do super zjazdowców. Gościu pod sześćdziesiątkę, z brzuszkiem i prawie 100kg żywej wagi, przejechał tą trasę na sztywnym rowerze (przód także) i nie miałem najmniejszych problemów z żadnym zjazdem. Nawet z tym na "Stokowej", dlatego też nie uważałem by wykrzykniki były konieczne.
Widocznie się myliłem. Lecz jeżeli ktoś uważał że zjazd jest dla niego za trudny, to brak wykrzyknika nie zmusza go do dalszej jazdy.


Wg mnie oznaczenia od 1 do 3 wykrzykników i od 1 do 3 strzałek sugerujące odpowiednio poziom potencjalnego zagrożenia i prędkość z jaką można się poruszać były (w poprzednich latach) bardzo fajne.

Nie twierdzę, że w Chęcinach było coś nie do zjechania ale na pewno inna sytuacja jest kiedy jedzie ktoś taki jak Ty, na spokojnie, powoli, po trasie którą zna na pamięć, a inna kiedy jedzie ktoś napompowany adrenaliną, zmęczony, z 5 sapiącymi osobami na plecach, po trasie której nie zna. Miło jest móc polegać na pomocy/sugestiach organizatora w postaci dodatkowych oznaczeń.

Swoją drogą jeśli chodzi o oznaczenie przebiegu i zabezpieczenie trasy FAN w Chęcinach to ja zasadniczo byłem zadowolony.

Konrad_Dziedzic
Posty: 1
Rejestracja: 03 kwie 2017, 15:49

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: Konrad_Dziedzic » 03 kwie 2017, 16:28

Jak dla mnie trasa świetna, jeden z ostatnich zjazdów na Family, długi, szybki i po w miarę równym (szerokim) terenie był prze świetny, bardzo duża przyjemność zjazdu przy dużej prędkości, myślę że dodatkowe oznaczenie nie było potrzebne w tej sytuacji, zjazd przejrzysty, każdy mniej lub bardziej doświadczony kolarz widział co go czeka i mógł dostosować prędkość do umiejętności czy pewności.
Podjazdów wszystkich nie dałem rady zaliczyć z różnych względów czy to zdrowotnych czy kondycyjnych ale to bardzo dobrze, człowiek dopiero wtedy poznaje swoje możliwości. Takie powinno być MTB, przyjemne ale nie proste (bo byłoby nudne!).

W 2016 przejechałem 4 trasy (Fan w Piekoszowie, Family w Pińczowie, Morawicy i Bodzentynie - byłoby więcej ale zdrowie niestety nie pozwoliło), myślałem że trasy w Bodzentynie nic nie przebije, a jednak przekonałem się że Chęciny są Świętokrzyską czołówką! Dobrze było zacząć sezon w takim stylu.

Atmosfera na trasie nie do opisania, w sytuacji kiedy jeden z chłopaków z dystansu Fan, ścigał się w grupie zapytał czy ktoś ma bidon z wodą poza mną widziałem jeszcze inne wyciągnięte ręce (i to osób z którymi rywalizował). Szacun dla wszystkich za pomoc! Bardzo podobają mi się takie sytuacje jak np. pomoc w naprawie roweru.

Do zobaczenia na następnym starcie!

mat230491
Posty: 20
Rejestracja: 03 kwie 2017, 15:38

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: mat230491 » 03 kwie 2017, 17:01

Panie Maziejuk. Jakie to dorosłe usuwać posty i moje konto.

Niektórzy chyba tu nieogarnianą o co chodzi.

dokładnie pół metra od tego zbocza jechaliście.
https://iv.pl/images/05261758800613649447.jpg

Tu nie chodzi nawet że to był zjazd. mnie nie interesuje że ktoś rowerem bez amortyzatorów zjechał. Ludzie przecież jakby ktoś z tego spadł.... ( to nie złamiesz ręki czy nogi, bach i cie nie ma ) trasa w tym miejscu to nieporozumienie !

smiechu007
Posty: 19
Rejestracja: 18 maja 2015, 19:27

Re: Po Chęcinach 2017

Postautor: smiechu007 » 03 kwie 2017, 17:14

mat230491 pisze:Panie Maziejuk. Jakie to dorosłe usuwać posty i moje konto.

Niektórzy chyba tu nieogarnianą o co chodzi.

dokładnie pół metra od tego zbocza jechaliście.
https://iv.pl/images/05261758800613649447.jpg

Tu nie chodzi nawet że to był zjazd. mnie nie interesuje że ktoś rowerem bez amortyzatorów zjechał. Ludzie przecież jakby ktoś z tego spadł.... ( to nie złamiesz ręki czy nogi, bach i cie nie ma ) trasa w tym miejscu to nieporozumienie !

Zawsze można zapisać się na pielgrzymkę pieszą do Częstochowy.

Trasa super, impreza mega. Tylko jak zawsze "wyniki". Ale wiem, że organizatorom spędza to sen z oczu. Może sponsor coś pomoże :-).
Ale nie ma co wymagać, bo zapłacili bardzo dużo za zamówioną pogodę :-)


phpbb 3.1 themes

Wróć do „Sezon 2017”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości